2 września 2012

Szampon Timotei Organic Delight

Nigdy nie przepadałam za Timotei, ale szczerze powiedziawszy dałam się przekonać nowej butelce, a raczej tubie, która ma miły dla oka bladozielony kolor, na którym odznaczają się wytłaczane błyszczące liście. Ponadto stwierdziłam, że skoro nowa seria ich szamponów jest taka ekologiczna, nie zawiera parabenów oraz silikonu warto spróbować, co wyjdzie z połączenia Organic Delight + muffinkowe włosy.



Timotei zapewnia, że ich nowa linia powinna chronić zdrowie włosów oraz dostarczać miłych doznań pozostawiając piękne efekty. Zapach jest faktycznie świeży, przywodzi mi na myśl trawę cytrynową. Włosy również długo pachną szamponem. Opócz tego, praktycznej tuby oraz 99% składników pochodzenia naturalnego z czego 10% dodatkowo pochodzi z upraw organicznych, nie ma niestety co chwalić. 


Po użyciu Organic Delight moje włosy straciły puszystość, a po kilku godzinach wyglądały jakbym ich w ogóle nie myła. Niestety, włosy zaczęły się bardzo przetłuszczać i wyglądać jakby przykleiły mi sie do czaszki (wiecie co mam na myśli?). Użyłam go maksymalnie 4 razy i prawie pełna butelka stoi pod prysznicem jak mojemu J. skończy się jego szampon. :)

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

Komentuj. Nie obrażaj.

Dziękuję!