12 października 2012

Wszystko co chcesz dla swoich włosów, możesz mieć za jedyne 8 złotych

Pamiętacie o moich żalach dotyczących kondycji włosów i tego jak sobie z tym zaczęłam radzić (dla zainteresowanych kliknij!)? Oprócz super odżywki i oleju rycynowego jest coś jeszcze. Odkryłam go dzięki wpisowi MissEsStyle (kliknij!), której moje włosy oraz nos są bezgranicznie wdzięczni. Przedstawiam Wam cud do włosów za 8 zł (w Naturze): 7 efektów kuracja z olejkiem arganowym, firmy Marion. Jest to pierwszy kosmetyk tej firmy w moim posiadaniu  i jeśli pozostałe też są takie fantastyczne, to zapewne niedługo zawitają w mojej szafce.




MissEsStyle zamieściła swój post w poniedziałek, a ja w ten sam dzień zakupiłam moją buteleczkę i od tego dnia używam codziennie, jako że codziennie jestem zmuszona myć włosy. Dziś użyłam go po raz piąty i wierzcie mi, po pierwszym zastosowaniu czuc zdecydowaną poprawę kondycji włosów. Zacznę jednak od tego co obiecuje producent. 50 ml buteleczka zawiera kuracje, która ma:
  1. Przywrócić piękny połysk.
  2. Regenerować włosy od wewnątrz i wygładzć.
  3. Ułatwić rozczesywanie i układanie (i to jak!).
  4. Wzmacnić i nawilżć (już po pierwszym użyciu czuć nawilżenie).
  5. Nadawać miękkość i elastyczność.
  6. Chronić przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych.
  7. Zapobiegać puszeniu się włosów (w końcu są ujarzmione!).
Można stosować olejek zarówno na wilgotne jak i suche włosy. Wystarczą 1-2 kropli w zależności od gęstości i długości. Konsystencja jest oleista (w końcu to olej), szybko sie wchłania. 

 
Na sam koniec zostawiłam smaczek. Na początku pisałam, że mój nos jest również wdzięczny za opisanie tego kosmetyku. Zapach jest wprost nieziemski! Kojarzy mi się z watą cukrową. Utrzymuje się również na włosach. Moja poduszka nim już przesiąknęła i z jeszcze większą chęcią się w nią wtulam.

Znacie ten produkt? Może mogłybyście mi coś jeszcze polecić do zakupu i zastosowania firmy Marion?

40 komentarzy:

  1. Kolejna zadowolona :D No nie, w takim razie ja też muszę się zaopatrzyć w ten olejek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem nie tylko zadowolona, ale ZACHWYCONA! Polecam każdemu, bo sprawdza się doskonale.

      Usuń
  2. otóż ja miałam płukankę z octem malinowym, fajnie nabłyszcza i wygładza włosy. Olejek arganowy ma cudowne właściwości więc pewnie Twoje włosy szybko wrócą do formy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to liczę. W tej chwili siedzę z turbanem na głowie, który skrywa włosy olejowane olejem rycynowym. O tym occie słyszałam, ale nigdzie nie mogę go znaleźć :( W sklepach słyszę deprymujące: był, ale nam się skończył :(

      Usuń
  3. mam olejek arganowy w czystej postaci, ale właśnie w takiej się nie nadaje do włosów nawet na końcówki bo masakrycznie robi wtedy tłuste strąki. Widocznie coś jest w takich kosmetykach lub jest mniejsze stężenie tego olejku i dlatego tak dobrze u Ciebie podziałał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć olejek arganowy jest rewelacyjny jeśli nałoży się go na twarz.

      Usuń
  4. Słyszałam o nim Muffinko wiele dobrego :) Jak zwykle piszesz o czymś dobrym :):*

    OdpowiedzUsuń
  5. a jeśli chodzi o firmę Marion to ja bardzo lubię eliksir do skórek i paznokci z olejem arganowym, za jedyne 7 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za ciepłe słowo :) To dla mnie wiele znaczy :) W środę kupiłam na allegro już eliksir do skórek i paznokci Sally Hansen, ale kurcze! 7 zł to jak za darmo! Chyba się za nim rozejrzę. Dziękuję za wskazówkę :)

      Usuń
  6. mam, stosuję, podzielam Twoją opinię Muffinko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzisiaj to właśnie nią zabezpieczyłam końcówki

      Usuń
  7. Lubię olej arganowy, jeden z moich ulubionych. Ma suche włosy i mogę go nawet w "czystej postaci" stosować, ale zwykle stosuję go jako krem pod oczy. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten produkt jest chyba wybitnie do włosów, ale pod oczy na noc też stosuję olej tylko, że z jojobą ;)

      Usuń
  8. Ja polecam sprawy regenerujący nature therapy :) Bardzo dobrze się sprawdza, włosy są miękkie i błyszczące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam o nim. Sądząc z niewielkiej ilości, którą należy nanieść na włosy, ten olejek będzie mi dłuuuugo jeszcze służył.

      Usuń
  9. Mam czysty olejek arganowy (zresztą też Koalane) i chwalę jak najbardziej. Niedługo poopowiadam i o nim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam jak zawsze z niecierpliwością na Twój kolejny post :)

      Usuń
    2. Dzisiaj u mnie pogoda była taka, że tylko łóżeczko i kocyk...

      Usuń
  10. Nigdy się znim nie spotkałam, ale chyba czas to zmienić, już któraś osoba go zachwala :) Masz blog przemiłego dla oka, szata graficzna jest genialna! Pozdrawiam i zatrzymuję się na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Na prawdę olejek jest wart zakupu.

      Usuń
  11. Nigdy nie używałam kosmetyków tej marki.
    Może warto spróbować?

    OdpowiedzUsuń
  12. Marion zdobywa szturmem blogosferę! Ciekawe, jak się rozkręci - widzę, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam sprawdzić coś jeszcze tej firmy, ale w Naturze było tylko to. Czytałam już o occie do włosów i szamponie tejże marki.

      Usuń
  13. O, strasznie się cieszę, że moja recenzja Ci pomogła w zakupie i do tego jeszcze ten zakup okazał się udany!! :DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę przekonałaś mnie błyskawicznie :) Wszystko o czym pisałaś sprawdziło się i u mnie. Nie podejrzewałam jednak, że tak szybko zauważę różnicę :)

      Usuń
  14. Wata cukrowa? Mmmm...:)
    A ten olejek nie przetłuszcza włosów jak się go nakłada na suche włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, absolutnie. Są takie mięciutkie, błyszczące i pachnące. Ja stosuje najczęściej na suche włosy właśnie.

      Usuń
  15. Oj kusisz, kusisz :) Ja swego czasu używałam odżywek w sprayu Marion, m.in. różowej z jedwabiem i byłam bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszesz odżywka w sprayu? To też mają w asortymenciie?! Muszę się bliżej przyjrzeć tej marce!

      Usuń
  16. dużo o nim słyszę i pewnie po wykorzystaniu swojej nowości sięgnę także po Marion ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo, bardzo chcę go wypróbować! Ale, kurcze, mam jeszcze tyle rzeczy do przetestowania! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. Mam ocet malinowy i jestem z niego bardzo zadowolona :) Bardzo ładnie nabłyszcza moje włosy i jest łatwy, i przyjemny w użyciu :)

      Usuń
    2. Słyszalam o tym occie, jednakże nie mogę go tutaj dostać. Właśnie, ja też chciałabym wszystko przetestować o czym piszecie ;)

      Usuń

Komentuj. Nie obrażaj.

Dziękuję!